ŻADNE WYMAGANIA

Jeśli ktoś sam sobie nie stawia żadnych wymagań i nie jest sam dla siebie prawdziwie życzliwy, dbając tylko o swe przyjemności wygody, nie będzie też kochał swego bliźniego tą miłością pomocy i (życzliwości, której formuła powinna brzmieć: „Sko­ro jesteś, bądź tego godnym, bądź człowiekiem, a ja chcę ci w. tym pomóc!” Nie jest to miłość płynąca z uczucia, lecz z rozumu i obowiązku. Jest w tym głęboka akceptacja osoby i decyzja pomocy — wyciągnięcie ręki do tonącego, nie ma jednak zachwytu, a często również i żadnej satysfakcji.W tym sensie istotnie powiedzieć można, że kochać bliźnie­go to pomagać mu stawać się coraz lepszym, pomagać mu się dźwigać. A miłość Boga? Przelotny zachwyt, pragnienie pociechy i akceptacji, uwielbienie dla najwyższej doskonałości — to by było łatwe, ale to o wiele za mało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *