W SFERZE MORALNEJ

Może też dlatego, że mając dwa lata byłam przez ojca tak serio traktowana, szanowałam go sama, gdy miałam czternaś­cie i osiemnaście lat. Nie przechodziłam „okresu buntu i mimo że —- jak w ogóle młodzi — patrzyłam już na ojca krytycznie, niemniej jednak jego słowa i poglądy miały dla mnie zawsze duży walor. Wydaje się, że takie rozmowy zaczynane juiż we wczesnym dzieciństwie mają ogromne znaczenie nie tylko dla dziecka, którego umysł szybciej przez to rozwija się i rozszerza. Prze­cież, by je prowadzić — i na serio prowadzić — trzeba same­mu mieć duży zasób wiadomości, trzeba się dokształcać. Po­dobnie i w sferze moralnej, aby wdrożyć dziecku taki, a nie inny światopogląd i zasady, trzeba te sprawy we własnym umyśle dobrze uregulować i rozważyć, pouczyć się, poczytać, trzeba też według tych norm żyć, a przynajmniej usiłować żyć. Słowem, aby dobrze wychować nowego człowieka, trze­ba również pilnie wychowywać samego siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *