JAK GŁOSI LEGENDA

Legenda głosi, że są oni potomkami uciekinierów z armii Ale­ksandra Macedońskiego, którzy ukryli się w tej dolinie i od­dzielili od świata na setki lait. Można tu było skryć się, lecz życie okazało się twarde i ciężkie. Każdy kawałek urodzaj­nej ziemi musieli Hunzowie z trudem wydzierać ze skalistego, kamienistego podłoża. Do nawadniania tych uprawnych te­renów zbudowali cały system kanałów doprowadzających wo­dę z lodowców. Kraj ich składa się ze 160 małych miejscowości — razem liczących ponad 10 000 mieszkańców. Izolacja tego obszaru jest prawie kompletna, gdyż połączenia z najbliżej położony­mi krajami są bardzo utrudnione ze-względu na wysokie góry i brak wygodnych przejść. Nie zrażało to jednak naukowców. „Szczęśliwą Dolinę” odkrył i zbadał pierwszy Mc Carrison już 60 lat temu, później wybrał się tam norweski lingwista Lorimer, który wraz z żoną spędził w tym ukrytym wśród gór małym państewku 15 miesięcy, opisując obyczaje Hunzów i studiując ich język. Zdaniem tego badacza jest to język niepodobny do żadnej znanej grupy językowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *