DLA BŁĄDZĄCYCH I SŁABYCH

Dla błądzących i słabych trzeba budzić współczucie i chęć pomocy, ale błąd trzeba nazywać błędem, a grzech — grzechem. Jeśli nie nazwiemy po imieniu od­stępstw, jakże utrzymamy prawidłowy wzorzec? I jak skłoni­my do mobilizacji sił i podnoszenia się w górę? Do wysiłków dla realizacji tego wzorca? Wyrzeczenia, cierpienia, asceza — wszystko to brzmi po­nuro i jakoś nie łączy się z dzieciństwem, które powinno być okresem beztroskiej radości. Ale któż dziecku tę radość zabiera? Będzie jej miało o tyle więcej, o ile będzie zdrowsze na skutek prawidłowego z nim postępowania i właściwego trybu życia. Ta bd najwcześniejszego dzieciństwa wdrożona zdrowotna asceza stanie się wtedy po prostu czymś oczyiwistym — formą życia, i nie będzie odczuwana w sposób przy­kry, zwłaszcza jeśli dziecko odpowiednio pouczymy i uświa­domimy w sprawach zdrowia i prawidłowego życia.A umiejętność opanowywania się, wyrzeczenia zachcianek, dokonywania słusznego wyboru w różnych sytuacjach to przecież konieczna w wychowaniu praca nad kształtowaniem charakteru, i dziecko musi podejmować te wysiłki i ćwicze­nia, jeśli jego dalsze życie ma być prawdziwie szczęśliwe i godne człowieka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *